-
Anatomia oceanicznego mitu. Co naprawdę kryje Trójkąt Bermudzki?
Istnieją na mapie świata obszary, wokół których powstały legendy tak mocno zakorzenione w naszej świadomości, że nawet osoby mocno stąpające po ziemi zastrzegają na ogół: „Może i coś w tym jest…” Najlepszym tego przykładem jest umowny poligon oceaniczny rozciągający się między Miami, Bermudami a Portoryko. Trójkąt Bermudzki, bo o nim mowa, od dekad rozpala wyobraźnię poszukiwaczy sensacji. Czytamy o magnetycznych anomaliach, czasoprzestrzennych tunelach i statkach, które zniknęły bez śladu w otchłani Atlantyku. Gdy jednak zdejmiemy tę grubą warstwę sensacyjnych nagłówków, staniemy twarzą w twarz z czystą nauką: prawdziwe przyczyny stojące za czarną legendą tego regionu to znane i zbadane zjawiska meteorologiczno – geologiczne. Narodziny legendy Zła sława Trójkąta Bermudzkiego narodziła…
-
Prawdziwe oblicze Morza Sargassowego
Wyobraź sobie morze, które nie ma brzegów, plaż, klifów, stałych granic. Jedyne, co je więzi, to silne prądy oceaniczne, kręcące się zgodnie z ruchem wskazówek zegara na obszarze niemal dwóch milionów mil kwadratowych Atlantyku. W skali oceanicznej mówimy o zjawisku zwanym wielkim cyklem podzwrotnikowym (ang. subtropical gyre). To system zamkniętych prądów morskich, który działa jak płynna klatka: Dlaczego akurat tam? Ten konkretny wir tworzy się z powodu unikalnego układu kontynentów. Atlantyk w tym miejscu jest na tyle szeroki, że woda ma przestrzeń do zatoczenia pełnego koła, a jednocześnie zamknięty od zachodu przez Amerykę Północną i od wschodu przez Afrykę i Europę. Te masy lądu działają jak odbijacze, które zmuszają prądy…
-
Isaura po meksykańsku – czy w Meksyku istniało niewolnictwo?
Kiedy myślimy o niewolnictwie w Amerykach, najczęściej pojawiają się obrazy plantacji bawełny w Stanach Zjednoczonych albo brutalnych systemów pracy na Karaibach. Meksyk rzadko pojawia się w tej narracji. A jednak był częścią tego systemu – choć w zupełnie inny sposób. Zrozumienie niewolnictwa w Meksyku wymaga spojrzenia szerzej: nie tylko na handel ludźmi z Afryki, ale także na to, jak traktowano rdzenną ludność i jak działał cały kolonialny system. Dzisiejszy Meksyk był częścią Wicekrólestwa Nowej Hiszpanii i jednym z najważniejszych terytoriów hiszpańskiego imperium. W teorii oznaczało to, że nie był „kolonią” w takim sensie jak wiele wysp karaibskich zarządzanych przez prywatne kompanie handlowe. Był bezpośrednio podporządkowany Koronie Hiszpanii i miał ogromne…
-
Sargasso w Meksyku: informacje w pigułce
Wyobraź sobie biały piasek, turkusową wodę i palmy… a potem warstwy brunatnych glonów, które pokrywają plażę. To nie scenariusz filmu katastroficznego, lecz rzeczywistość meksykańskiego wybrzeża Karaibów od kilku lat. Sargasso, pływające wodorosty, stały się symbolem ekologicznego wyzwania. Skąd się biorą? Dlaczego zagrażają rajskim plażom? I czy można je powstrzymać? Czym jest sargasso? Sargasso to rodzaj brunatnic, które naturalnie występują w Morzu Sargassowym (część Atlantyku). Zwykle tworzą pływające „łąki”, stanowiące schronienie dla żółwi, ryb i krabów. Jednak od 2011 r. obserwuje się eksplozję ich wzrostu w nowym rejonie – tzw. Wielkim Atlantyckim Pasie Sargasso (GASB), rozciągającym się od Afryki Zachodniej po Karaiby. Skąd się bierze sargasso w Meksyku? Winowajcą jest połączenie…
-
Cancun – czy to prawdziwy Meksyk?
Nie chcecie wiedzieć ile razy słyszałam od Polaków: „w Meksyku jest bardzo bezpiecznie, byłam w Cancun 2 razy i nigdy nic mi się nie stało.” albo: „Znam świetnie Meksyk, byliśmy już 3 razy na Riviera Maya.” Grejt. Tylko że ci którzy naprawdę znają ten kraj wiedzą, że akurat Riviera Maya nie ma wiele wspólnego z resztą Meksyku, czyli z większością jego terytorium. Cancun powstało w latach 70tych za sprawą umowy między rządem a inwestorami, ideą było stworzenie nowego kurortu który zachęciłby zagranicznych turystów do spędzania tu wakacji marzeń. No a piękne białe piaski i turkusowe wody Morza Karaibskiego były strzałem w dziesiątkę. Już w latach 80tych Cancun zdeklasowało dotychczasowego lidera…













